Stronę tę dedykuję

Wojskowej Kuchni Polowej, która na każdym froncie każdej wojny, na każdym kontynencie  miała i ma i mieć będzie swój posterunek.


Kuchni polowej , która  na wojnie była uosobieniem , azylu , chwili spokoju na tyłach , odpoczynku , ciepłej strawy.


Kucharzom  który często musieli wykazać się wielką inicjatywą aby w ciężkich wojennych warunkach w powierzonych kotłach ugotować strawę dla żołnierzy wyczerpanych  wielogodzinnym bojem.  

 

Wojciech Dziurewicz